Postanowiłam że przez jakiś czas dam włosom odpocząć i nie będę ich farbować. W zeszłym roku przeszły ze mną naprawdę dużo i należy im się trochę spokoju:).
W związku z tym przekopałam internet w poszukiwaniu naturalnych metod rozjaśniania włosów żeby zniwelować różnicę pomiędzy odrostem a praktycznie białymi końcami (których docelowo i tak chcę się pozbyć).
Na pierwszy ogień poszedł rumianek a dokładniej rzymski- jest to zabawa wcale nie taka tania, ponieważ paczuszka kosztuje ok 10 zł.
Stosowałam go regularnie przez 2 tygodnie co 2 dzień. W tym czasie wykorzystałam 2 paczki.
Nie przesuszył mi włosów, wręcz przeciwnie były po nim bardziej miękkie.
Odrosty zaczęły się trochę rozjaśniać i nabrały miedzianej barwy i stosowałabym go nadal ale niestety farbowana część włosów zabarwiła się na brzydki żółto- rudy kolor.
Rumianek może być fajną alternatywą dla dziewczyn o naturalnie jasnych włosach, które chcą nadać włosom słomkowej barwy. Dla naturalnych posiadaczek brązowych włosów zdecydowanie nie.
Z tego powodu od razu wyeliminowałam bardzo modny jakiś czas temu korzeń rzewienia.
Ale nie poddaję się. Mam jeszcze kilka pomysłów do wykorzystania!:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz